Opinia
Ruch Autonomii Śląska, lokalny patriotyzm czy niebezpieczny radykalizm?

Ruch Autonomii Śląska, lokalny patriotyzm czy niebezpieczny radykalizm?

Ruch Autonomii Śląska to organizacja o tyle znana co kontrowersyjna. Powstała w 1990 roku w Chorzowie, na fali upadających kopalń i przemysłu, w dobie zmieniającej się po upadku komunizmu Polski, część Ślązaków pamiętając z opowiadań swoich ojców i dziadów okres świetności Śląska z okresu XX lecia międzywojennego chciała powrotu do tamtych czasów. Czyli do okresu autonomii Śląska od Polski, gdy ten region sam stanowił o sobie a tylko część środków przeznaczonych na szeroko rozumiane bezpieczeństwo krajowe szła do budżetu centralnego II Rzeczypospolitej Polski.

Przez pierwsze kilkanaście lat stowarzyszenie miało marginalną siłę i rozpoznawalność nawet w swoim regionie. Wszystko zmieniło się w 2004 roku, wtedy to na fali przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, gdy zmniejszyła się siła tożsamości narodowej, a zwiększyła otwartość na inne kultury, jednocześnie sytuacja górnictwa i innych gałęzi przemysłu na Śląsku nadal się pogarszała, mieszkańcy Śląska zaczynali odkrywać swoje regionalne JA. RAŚ zaczął rosnąć w siłę i mieć co raz to więcej członków i sympatyków.

Kulminacyjnym momentem Ruchu Autonomii był rok 2011 gdy na ich działalność zwrócił uwagę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, nazywając ich zakamuflowaną opcją niemiecką. Wtedy to w ogólnopolskich mediach rozpętał się ogromny szum, ludzie telewizji i celebryci oraz oponenci polityczni uznali to za atak na wszystkich Ślązaków i mocno wspierali RAŚ. Efekt był piorunujący, podczas spisu ludności prawie milion obywateli zadeklarowało jako jedną z narodowści śląską. Ruch Autonomii Śląska od tego czasu regularnie dostawał się do lokalnego sejmiku województwa, raz nawet tworząc koalicję rządzącą z Platformą Obywatelską,posiadał swoich radnych w śląskich miastach, a nawet miał swoich burmistrzów. 

Ich popularność brała się również stąd, że nie deklarowali się jako partia polityczna, uciekali od tej szufladki, jednocześnie w swoim programie mocno walcząc o kulturę i historię Śląska. Ich koronnym postulatem stało się uznanie gwary śląskiej jako języka regionalnego. Skąd więc te kontrowersje?

Jednym z głównych argumentów przeciwko członkom Ruchu Autonomii Śląska jest rewizjonizm historyczny jaki stosują i propagują. Trzy Powstania Śląskie są przez nich traktowane nie jako zryw patriotyczny, a wojna domowa, w której Polska i Niemcy napuściły na siebie Ślązaków. Wojciech Korfanty to nie przedwojenny bohater, a polski agent.

Trudno jednak nie przyznać im również zasług w historycznej edukacji regionalnej, w szczególności w temacie Tragedii Górnośląskiej, która pochłonęła życie wielu Ślązaków, a w szkolnych podręcznikach praktycznie nie występuje, i choć można się zastanawiać czy RAŚ w tej kwestii zbyt radykalnie nie podkreśla roli Polaków zapominając o systemie jaki panował w tamtym okresie to z pewnością sama pamięć o zdarzeniu jest godna pochwały.

Do szeregu kontrowersji wokół ugrupowania dochodzą również koalicje międzynarodowe RAŚ. Śląscy autonomiści zrzeszeni są w Wolnym Sojuszu Europejskim działającym przy Unii Europejskiej. Tenże sojusz jest zlepkiem partii tzw. narodów bez państw. Jedne z najbliższych kontaktów Ruch ma w nim z prawicową partią Basków i Szkocką Partią Narodową czyli organizacjami będącymi częścią autonomicznych społeczności ale walczących o coś więcej czyli niepodległość.

To właśnie te partie najczęściej goszczą na corocznych Marszach Autonomii idących ulicami Katowic. Marszach, które mają pokazywać śląską tożsamość, ale pokazują coś więcej. Od kilku lat stowarzyszenie ŚLONSKO FERAJNA zarejestrowane w 2008 roku w Mysłowicach paraduje na nim pod niemieckimi flagami. Jednocześnie ciężko znaleźć na tym marszu flagi Polski, uważane są one w tym dniu za niestosowne i kontrowersyjne.

Flagi Niemiec to nie jedyne kontakty Ruchu Autonomii Śląska z krajem za Odrą. W 2010 roku w wyborach samorzadowych startowali z jednych list z mniejszością niemiecką.

W 2018 roku chcąc odciąć się od swojej łatki lokalnych ekstremistów członkowie Ruchu Autonomii Śląska założyli Śląską Partię Regionalną, która w troche mniej inwazyjny sposób stara się przepchnąć te same propozycje zmian decentralizacyjnych, Jednocześnie RAŚ dałej działa jako apolityczne stowarzyszenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.